Psalmista woła:
„Ziemia wydała swój plon. Niech nam błogosławi Bóg, nasz Bóg!”
(Ps 67,7)Człowiek przygotowuje ziemię, sieje, pielęgnuje i zbiera. Korzysta z wiedzy, doświadczenia i coraz nowocześniejszych narzędzi. Jednak nie jest w stanie stworzyć życia ani całkowicie zapanować nad pogodą, deszczem, słońcem i rytmem natury. Każdy zebrany kłos może więc przypominać nam o Bożej dobroci i trosce o stworzenie.
W codziennym życiu łatwo przywyknąć do pełnych półek sklepowych, chleba na stole i dostępności żywności. Możemy zapomnieć, jak wiele pracy, czasu i zależności od przyrody kryje się za najprostszym posiłkiem.
Jezus uczy swoich uczniów modlić się:
„Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.”
(Mt 6,11)Ta prośba przypomina, że nawet codzienny chleb możemy przyjmować jako dar. Chrześcijańska wdzięczność nie ogranicza się jednak do wypowiedzenia słowa „dziękuję”. Jest sposobem patrzenia na życie. Człowiek wdzięczny dostrzega, że nie wszystko zawdzięcza wyłącznie sobie.
Żniwa są więc dobrym momentem, aby zatrzymać się i podziękować Bogu: za ziemię, za deszcz i słońce, za pracę rolników, za ludzi uczestniczących w produkcji żywności i za możliwość dzielenia się tym, co otrzymaliśmy.
Boże błogosławieństwo nigdy nie powinno prowadzić do egoizmu. Pismo Święte wielokrotnie przypomina, że otrzymane dobra stają się również odpowiedzialnością wobec drugiego człowieka.
Apostoł Paweł pisze:
„Bóg zaś może udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelkie dobre dzieło.”
(2 Kor 9,8)Dziękczynienie za plony nabiera pełnego znaczenia wtedy, gdy prowadzi nas do hojności. Jeśli Bóg obdarzył nas więcej, niż potrzebujemy, możemy dostrzec obok siebie tych, którym brakuje podstawowych rzeczy.
Okres żniw może być dlatego również czasem większej wrażliwości na potrzebujących, wsparcia lokalnych inicjatyw charytatywnych, podzielenia się żywnością czy zwyczajnego zainteresowania losem sąsiada.
Żniwa mają także wymiar duchowy. Przypominają, że całe nasze życie jest czasem zasiewu i zbierania owoców.
Każde dobre słowo, okazana cierpliwość, przebaczenie, modlitwa, pomoc drugiemu człowiekowi i świadectwo Ewangelii są ziarnami, które mogą wydać owoc – czasem szybko, a czasem dopiero po wielu latach.
Apostoł Paweł zachęca:
„Nie ustawajmy czynić dobrze, albowiem we właściwym czasie żąć będziemy bez znużenia.”
(Ga 6,9)Nie zawsze widzimy owoce dobra, które czynimy. Chrześcijanin może jednak ufać, że nic, co zostało uczynione z miłości i wiary, nie jest przed Bogiem bez znaczenia.
Kiedy patrzymy na dojrzałe pola i rozpoczynające się zbiory, niech towarzyszy nam wdzięczność. Za chleb. Za ludzi, którzy go wytwarzają. Za pracę. Za stworzenie. Za każdy dzień życia.
A przede wszystkim za największy dar, jaki otrzymaliśmy – Jezusa Chrystusa, przez którego Bóg obdarza nas przebaczeniem, nadzieją i życiem wiecznym.
Niech okres żniw stanie się dla nas czasem modlitwy:
Panie Boże, dziękujemy Ci za ziemię i jej plony, za chleb na naszych stołach i za ludzi, których pracą nas karmisz. Naucz nas przyjmować Twoje dary z wdzięcznością, korzystać z nich odpowiedzialnie i dzielić się nimi z potrzebującymi. Spraw także, aby nasze życie przynosiło dobre owoce wiary, miłości i służby bliźnim. Przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana.
Amen.